Czipowanie psa kosztuje najwyżej tyle, ile pozwala ustawowy limit: 0,56 procent przeciętnego wynagrodzenia ogłaszanego przez GUS za oznakowanie i tyle samo osobno za rejestrację, czyli obecnie około 50 złotych za każdą z tych czynności. Sam zabieg trwa kilka sekund, polega na wprowadzeniu igłą pod skórę transpondera wielkości ziarna ryżu i nie wymaga znieczulenia ogólnego. Pies odczuwa to porównywalnie do zastrzyku.
Skąd bierze się cena
Ceny usług weterynaryjnych nie są w Polsce regulowane i placówki ustalają je samodzielnie. Czipowanie jest wyjątkiem, bo ustawa o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów wprowadza dla niego górny limit opłaty. Limit jest zapisany jako procent przeciętnego wynagrodzenia, więc kwota w złotych zmienia się wraz z nim, ale zasada zostaje ta sama: placówka może policzyć mniej, nigdy więcej.
Warto zwrócić uwagę, że limit dotyczy osobno dwóch czynności. Pierwsza to samo oznakowanie, czyli wszczepienie transpondera, w którego koszcie mieści się też sam element, kosztujący zwykle kilkanaście złotych. Druga to rejestracja, czyli wprowadzenie danych zwierzęcia i właściciela do rejestru. Obie wykonuje ten sam lekarz przy jednej wizycie, ale rozliczane są oddzielnie i tak właśnie należy czytać cennik.
Jeśli placówka podaje kwotę wyraźnie wyższą, zapytaj, co dokładnie w niej siedzi. Czasem chodzi o dołączone badanie kliniczne albo o wizytę, w trakcie której wykonuje się przy okazji inne czynności, i wtedy różnica jest uczciwie uzasadniona. Jak sprawdzić, czy placówka w ogóle figuruje w ewidencji zakładów leczniczych, opisaliśmy przy rejestrze lekarzy weterynarii.
Jak wygląda zabieg krok po kroku
Cała procedura jest krótsza, niż większość właścicieli się spodziewa.
- Lekarz bada psa, żeby potwierdzić, że zwierzę jest w stanie pozwalającym na wykonanie zabiegu.
- Skanuje psa czytnikiem, sprawdzając, czy nie ma już wszczepionego transpondera. Przy zwierzętach z niejasną historią to nie jest formalność.
- Wprowadza transponder igłą podskórnie, zwykle po lewej stronie szyi, w okolicy łopatki.
- Ponownie skanuje miejsce wkłucia, żeby odczytać numer i potwierdzić, że element działa.
- Wpisuje numer do książeczki zdrowia i wprowadza dane zwierzęcia oraz właściciela do rejestru.
Punkt czwarty jest ważniejszy, niż wygląda. Poproś, żeby odczytany numer porównać z tym zapisanym w dokumentacji, cyfra po cyfrze. Pomyłka przy przepisywaniu kilkunastocyfrowego ciągu zdarza się rzadko, ale wychodzi zwykle w najgorszym możliwym momencie, czyli wtedy, gdy pies już się zgubił.
Czy to boli i jakie są skutki uboczne
Igła do wszczepienia transpondera jest grubsza niż ta do zwykłego zastrzyku, więc moment wkłucia pies odczuwa. Reakcja mieści się jednak zwykle w tym, co zwierzęta okazują przy szczepieniu: krótkie drgnięcie i koniec. Znieczulenie ogólne nie jest do tego potrzebne, choć jeśli pies i tak ma zaplanowany zabieg w znieczuleniu, oznakowanie często wykonuje się przy tej okazji.
Powikłania zdarzają się rzadko. Najczęstsze to przejściowy odczyn w miejscu wkłucia, czyli niewielki obrzęk czy tkliwość utrzymujące się przez dobę lub dwie. Drugie to przemieszczenie się transpondera pod skórą o kilka centymetrów od pierwotnego miejsca. Nie szkodzi to zwierzęciu i nie unieważnia oznakowania, ale bywa powodem, dla którego pobieżne skanowanie samej szyi nic nie wykrywa. Osoba szukająca czipa powinna przeskanować szerszy obszar, łącznie z okolicą łopatek i klatki piersiowej.
Czip to nie GPS i nie zastępuje adresówki
To najczęstsze nieporozumienie i warto je rozbroić, zanim ktoś oprze na nim swoje poczucie bezpieczeństwa. Transponder nie ma baterii i niczego nie nadaje. Nie wie, gdzie jest pies, i nie pokaże tego na mapie. Ożywa dopiero przyłożony do czytnika: zasilany polem z czytnika oddaje swój numer i na tym jego rola się kończy. Reszta dzieje się w rejestrze, gdzie numer jest powiązany z Twoimi danymi.
Wynikają z tego dwie praktyczne konsekwencje. Po pierwsze, sam czip bez wpisu w rejestrze prowadzi donikąd: znaleziony pies zostanie zeskanowany, odczytany numer nie będzie z niczym powiązany i zwierzę trafi do schroniska jak każdy inny bezdomny pies. Po drugie, rejestr jest wart tyle, ile aktualność wpisanego w nim numeru telefonu. Po przeprowadzce albo zmianie numeru zgłoś to, bo inaczej cała procedura zadziała bezbłędnie aż do momentu, w którym ktoś spróbuje się do Ciebie dodzwonić.
Adresówka na obroży nadal ma sens i nie stoi w sprzeczności z czipem. Działa natychmiast i nie wymaga od znalazcy niczego poza umiejętnością czytania, podczas gdy odczyt transpondera wymaga czytnika, czyli wizyty w gabinecie, schronisku albo u straży gminnej. Najlepiej mieć jedno i drugie: adresówka załatwia pierwsze pół godziny, czip załatwia sytuację, w której obroża spadła.
Czy czipowanie psa jest obowiązkowe?
Tak. Ustawa o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów wprowadza obowiązek oznakowania i zarejestrowania wszystkich psów w Polsce, niezależnie od daty urodzenia. Wcześniej obowiązek istniał wyłącznie lokalnie, w gminach, które same go wprowadziły, i to jest powód, dla którego starsze poradniki w sieci podają co innego.
Kto może zaczipować psa?
Wyłącznie lekarz weterynarii i to on wprowadza dane do rejestru. Nie musisz zgłaszać psa samodzielnie, ale odpowiadasz za to, żeby zwierzę zostało oznakowane w terminie. Kontrolę nad wykonaniem obowiązku prowadzą inspekcja weterynaryjna, policja i straż gminna.
Czy czip trzeba wymieniać?
Nie. Transponder jest elementem biernym, bez zasilania, i pozostaje sprawny przez całe życie zwierzęcia. Nie ma daty ważności ani baterii do wymiany. Jedyne, co wymaga aktualizacji, to dane właściciela w rejestrze.
Czy pies z czipem z zagranicy musi być czipowany ponownie?
Nie, jeśli ma sprawny transponder w standardzie odczytywanym przez używane w Polsce czytniki. Nie zwalnia to jednak ze zgłoszenia numeru do rejestru. Przy zwierzęciu sprowadzonym bez transpondera obowiązuje termin 14 dni od przywozu albo od zakończenia kwarantanny.
Kiedy to zrobić
U szczeniaka najprościej połączyć oznakowanie z pierwszym szczepieniem przeciwko wściekliźnie, bo i tak jest to moment graniczny wyznaczony przepisami. U psa dorosłego, który jeszcze nie ma czipa, warto zrobić to przy najbliższej rutynowej wizycie, na przykład przy dorocznym przeglądzie. Pełne zestawienie terminów, wraz z okresem przejściowym dla zwierząt urodzonych przed wejściem ustawy w życie, zebraliśmy na stronie o czipowaniu psa i kota, a terminy samych szczepień przy szczepieniach psa i kota.
Szukasz placówki, która wykona oznakowanie i rejestrację? Opisz gatunek i miasto w dopasowaniu AI, a wskażemy lekarzy przyjmujących w Twojej okolicy.